Szanowni Państwo
mam ogromną prośbę o radę w temacie foli paroizolacyjnej, może najpierw opiszę jaki przypadek nas dotyczy a następnie poproszę o jakąkolwiek radę i pomoc w tym temacie.
Otóż jesteśmy na etapie budowy domu jednorodzinnego mamy obecnie stan surowy zamknięty, niestety z przyczyn nam nie zależnych musieliśmy położyć warstwę 15 cm wełny pomiędzy krowkiami jeszcze przed tynkami. Teraz okazuje się że specjaliści od tynków odrazu na dzień dobry mówią nam że będziemy mieli problem bo ta wełna na poddaszu wchłonię wodę - parę wodną z tynków i zawilgotnieje oraz niestety straci swoje wszelkie walory termiczne. Aby tego unikną jedyną rzecz jaką radzą nam zrobić przed tynkami to przykryć tą położoną już warstwę wełny - folią paroizolacyjną tymczasowo do wyschnięcia tynków i posadzek a następnie usunąć folię i położyć kolejną warstwę wełny 5 cm i dopiero stelaże i folia aluminiowa. Niestety kosztowne a jedyne wyjście w tej sytuacji.
Proszę o radę czy taka metoda może uchronić nas przed zawilgocenia położonej już wełny, czy ta metoda sprawdzi się i co Państwo o tym sądzą. Proszę o radę .
Ewentualnie jaki najlepiej rodzaj foli powinniśmy użyć ?
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Witam
Ekipa od tynków zna się na rzeczy. Położenie foli paroizolacyjnej na pewno w jakimś stopniu zabezpieczy wełnę lecz trudno powiedzieć w jakim. Bez wątpienia jednak trzeba to uczynić. Proszę jeszcze zorientować się w temacie odsączaczy. Jest to urządzenie instalowane w mieszkaniu (domu), które zbiera parę wodną. Myślę że połączenie tych dwóch rzeczy (paroizolacja + odsączacz) powinno w dużym stopniu uchronić wełnę przed wilgocią
Mariusz Półtorak
www.dachy.org