Witam Pana serdecznie.Mam taki problem i pytanie . Podczas docieplania bloku spółdzielczego zmieniano również parapety zewnętrzne. U mnie i nie tylko bo u części lokatorów zostały one przylepione silokonem do futryny okna. Podobno inaczej się nie dało. Po interwencji w spółdzielni mieszkaniowej ,że silokon nie zdaje egzaminu i woda przecieka przez ubytki w silikonie uzyskałam informację ,że tak tradycyjnie zakłada się parapety tam gdzie podczas wymiany okien na plastikowe , zostały one źle obsadzone , czyli odrobinę za nisko i nie można podlożyć parapetu po futrynę. Nie chce się z tym zgodzić chociaż się na tym nie znam. Uważam ,że jeśli wyjmowali stary parapet , to w to miejsce można było włożyć nowy. Może tylko kwestia ,trochę więcej pracy. Obecnie silikon się skurczył odstaje od blachy parapetu i podcieka tam woda. Prosze o odpowiedź. Czy takie założenie jest prawidłowe , jak to teraz poprawić,co zrobić aby ściana nie nasiąkała i nie powstał grzyb i kto powinien to zrobić , skoro to mieszkanie spółdzielcze i spółdzielnia wynajęła tę firme do ocieplania bloku. Łączę pozdrowienia i z góry dziękuję za odpowiedź
Witam.
W każdym oknie, nie ważne czy PCV czy drewnianym, jest w ościeżnicy odpowiednie miejsce na zamontowanie parapetu. Parapet powinien być wsunięty pod ościeżnicę. Tam jest specjalny rowek który to umożliwia. Każde inne zamontowanie parapetu będzie rozwiązaniem nieprawidłowym.
Pozdrawiam
Mariusz Półtorak